Żyjące tam wspólnoty obstają się z pasterstwa, więc obiektem proszenia są tymiż pastwiska. O te ostatnie spory transportują sklejona z południem partia Dinka Ngok natomiast północni tułaczowie Misseriya, jacy w czasie wojny pokojowej uczestniczyli Chartum. Konkurencja między nimi o wjazd do wody zaś pastwisk żyje od wieków, a ponadplanowo popierają ją wariancje narodowe, kulturowe a konfesyjne.

Niestety, nie udało się przeprowadzić referendum w sprawie przyszłości Abyei. Poziomy w Chartumie a Dżubie nie doszły do porozumienia, kto posiadałby uprawnienie w zanim uczestniczyć.

Tematem okazali się nomadzi. Patrząc na kontrakcję stałych mieszkańców Abyei na majową okupację (niemal wszelcy prysnęli na południe), nie sposób nie dostrzec, iż najbardziej zainteresowany niedopuszczeniem do referendum był stopień Al-Baszira.

W kwietniu sudański prezydent sklecił południowcom ultimatum w sprawie owego rejonu.

Al-Baszir zagroził, że nie doceni niezawisłości Sudanu Gorącego, jeśli ów nie wyrzeknie się żądań wobec Abyei. Pozycjonowanie władze w Chartumie poinformowały tęż, że pożądają, ażeby po ogłoszeniu niezawisłości poprzez Sudan Gorący z przyległych z nim terytoriów ich kancie zniosły się potęgi pokojowe ONZ. Tymczasem sekretarz zbiorowy organizacji Ban Ki-moon mniemał za obliczone przedłużenie mandatu “lazurowych hełmów” o trzy miesiące, do okresu, aż oba Sudany rozstrzygną spory terytorialne. Za pozostawieniem skal pokojowych zaprezentował się w planie BBC World Today przedstawiciel przewagi z Dżuby Ezekiel Gatkouth. Politycy z południa chcieliby nowiusieńkiej misji, której mandat traktowałby patrolowania międzysudańskiej krawędzi zaś obstawy społeczności. Front immanentny Porozumienie pokojowe kończące ponaddwudziestoletnią kampanię pokojową na południu Sudanu, podczas jakiej sczezło 1,5 miliona osób, podpisano 9 stycznia 2005 roku. Darowało ono tej części kancie, zamieszkanej przez animistów natomiast chrześcijan, obfitą autonomię. Centralnym marginesem zawartego systemu stała się ekstrapolacja referendum, w jakim rezydenci południa mieli zdecydować, czy chcą komunalnego państwa z mahometańską północą.