Moja psiapsiółka miesiąc temu zawarła małżeństwo. To zostało niepowtarzalnym wydarzeniem, do którego długosię przygotowywała. Nie zapomnę jak przykładowo całymi tygodniami oglądała fotosy w internecie, żeby znaleźć dobrego fotoreportera. Ceremonia w kościele była uroczysta. Stroiki z kwiatów przyszykowała mama pana młodego, która w swojej pracy interesuje się wykonywaniem kompozycji roślinnych. Nawet ze zwyczajnego fiołka zdoła wykonać ozdobę godną podziwu. Przyjęcie weselne zaczęło się zgodnie z tradycją od przywitania chlebem i solą. Następnie goście znaleźli określone stanowiska i podano jedzenie. O północy wniesiono ciasto z palącymi się świeczkami, z których wkrótce wystrzeliły petardy. Dziś umówiłyśmy się w kawiarni. Natalia pokazała mi ślubne fotografie. Jednym słowem są rewelacyjnie. Podobało się nam szczególnie jedno. To jest najcudowniejsza fotografia ślubna Lublin jaką w życiu widziałam. Fotograf Lublin nie wykonałby ładniejszej.